Od lat obecna w Starogardzie…

/foto: starogard.pl/

17 i 18 grudnia 2023 roku upłynął w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starogardzie Gdańskim pod znakiem obecności niezwykłych gości. Dwie siostry szarytki przyjechały specjalnie z Ukrainy, by towarzyszyć wydarzeniom na terenie naszej parafii. Poświęcenie witraża bł. Marty w kaplicy Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych było okazją do wielu duszpasterskich spotkań ze świadectwami z ich życia i posługi. To wydarzenie pomaga nam na nowo odkrywać rolę jaką odegrała nasza patronka w historii Starogardu Gdańskiego…

Czytaj dalej “Od lat obecna w Starogardzie…”

Życie jest jak mozaika

 

Foto: Łukasz Kiełpiński

 

Życie jest różnorodne, nie szczędzi nam wielu zmian. Czasem trzeba się np. przeprowadzić w nowe miejsce, zacząć współpracę z nowymi ludźmi, podjąć nowe zadania i obowiązki. I na mnie przyszedł czas… Chociaż odległość między Tczewem a Starogardem Gdańskim niedaleka, to zawsze jakaś nowa rzeczywistość. Kościół Najświętszego Serca Jezusa na Łapiszewie w Starogardzie Gdańskim jawi mi się jako niezwykłe miejsce. To nie tylko miejsce posługi diecezjalnego duszpasterza służby zdrowia. To nie tylko świątynia z relikwiami zaczerpniętymi z grobu bł. Marty. Wydaje się że to kościół w którego bocznej kaplicy znajduje się największa na świecie mozaika przedstawiająca bł. Martę Wiecką. Jeśli ktoś wie gdzie jest większa – proszę dajcie znać, skoryguję swój ewentualny błąd.

Czytaj dalej “Życie jest jak mozaika”

Zraniona ziemia…

Dopiero co dobiega końca ponad dwuletni chaos związany z pandemią, a tu na horyzoncie nowy zamęt. Ziemia ukraińska zostaje bestialsko zaatakowana przez sąsiedni kraj. Niszczone są domy, giną ludzie – nie tylko wojskowi, także cywile. Wróg nie oszczędza nikogo, dla nikogo nie ma litości. Ani dla Ukraińców, ani nawet dla własnych żołnierzy. Mimo to, da się w tym wszystkim dostrzec okruchy dobra. Polacy i inne narodowości wspaniałomyślnie przyjmują uchodźców, Ukraińcy chociaż pełni gniewu, ale potrafią czasem oszczędzić schwytanych jeńców. Na froncie i w schronach tworzy się mnóstwo dobrych inicjatyw. Darmowe posiłki dla żołnierzy i podróżujących. Bohaterscy medycy, żołnierze, wolontariusze – którzy narażają własne życie by pomagać innym. Polowe szpitale i punkty pomocy medycznej – by opatrywać rannych i ratować chorych. I wreszcie gorliwa modlitwa wszystkich – o pokój. Nie mam wątpliwości. Błogosławiona Marta która pozostała już na zawsze na ukraińskiej ziemi (na śniatyńskim cmentarzu gdzie w tych dniach wciąż trwa modlitwa) jest tam z nimi, nie opuszcza ich.

Czytaj dalej “Zraniona ziemia…”

Kapłani u błogosławionej

27 maja 2021 w święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana do błogosławionej Marty Wieckiej przybyli księża z rocznika święceń 2009 z diecezji pelplińskiej. W Szczodrowie i Nowym Wiecu pod duchową opieką bł. Marty przeżyli oni swój tradycyjny zjazd rocznikowy. To wydarzenie przywołuje kolejny wątek z życia naszej patronki. Jej szczególną troskę o powołanych do kapłaństwa. Marta Wiecka towarzyszyła duchowo przynajmniej kilku klerykom, którzy później zostali księżmi. Oczywiście pierwszym, którego należy wspomnieć jest jej rodzony brat Jan. Był także kuzyn Józef napotkany na starogardzkim dworcu kolejowym w dniu jej wyjazdu do Krakowa. Niektórzy autorzy snuli przypuszczenia, że także jej podopieczny pacjent z Bochni Jan Nosal mógł w przyszłości, po odzyskaniu zdrowia, wybrać drogę powołania do szczególnej służby Bożej. Zapewne tych kleryków i księży pod jej duchową opieką znalazłoby się więcej. Niektórzy kapłani, z którymi miała okazję współpracować sami wyczuwali, że jest ona niezwykłą osobą. Nie tylko wysyłali do niej swych penitentów, by ich przygotowała do pojednania z Bogiem. Zapewne także wprost zwierzali się jej ze swego życia wewnętrznego i prosili o modlitwę przed Panem, o wstawiennictwo. Wyczuwali głęboką duchowość tej zakonnicy, jej mocne zjednoczenie z Jezusem. Możemy więc śmiało powiedzieć, że Marta Wiecka była dla tych kapłanów czy kleryków wsparciem, drogowskazem a nawet powierniczką spraw wewnętrznych. Dobrze się w tej roli odnajdywała.

Czytaj dalej “Kapłani u błogosławionej”

Chaos i niepokój

Foto: www.se.pl (Protest przed krakowską kurią diecezjalną)

I oto jest – wydarzeń niespotykanych w naszej Ojczyźnie – ciąg dalszy. Nadeszła druga fala pandemii, jeszcze się dobrze nie rozwinęła, a tu nagle, w dzień wspomnienia św. Jana Pawła II (22 października) odezwał się potężnie głos ducha przeciwnego Chrystusowi – głos ducha, który niszczy życie. Trwają od ponad tygodnia protesty przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który ogłosił, że zabijanie dzieci nienarodzonych nie jest zgodne z Konstytucją.  Protesty o niespotykanej dotąd sile i intensywności pogrążyły nasz kraj w niepewności i chaosie. I ta świadomość, że epidemia trwa nadal… Ta niepewność przyszłości… Ten impas bo nie wiadomo jak wyjść z sytuacji patowej w społeczeństwie i polityce. Czas niezwykły, sytuacja dotąd niespotykana. Widzę w tym wszystkim szczególną rolę dla naszej błogosławionej – Marty Wieckiej. Wszak meritum sporu społecznego dotyczy trudnych, z punktu widzenia medycznego, sytuacji walki o zdrowie i życie dzieci poczętych i ich matek. To w szpitalach rozgrywają się te dramaty i sa podejmowane niezwykle trudne decyzję gdy pojawia się diagnoza – dziecko chore, dziecko upośledzone, dziecko z zespołem Downa czy inną niepełnosprawnością. Ma żyć – czy lepiej je usunąć? Jak mają poradzić sobie młodzi rodzice gdy słyszą diagnozę o swoim dziecku, które umrze wkrótce po narodzinach, albo do końca życia będzie sie zmagało z niepełnosprawnością. Jak mają sobie z tym poradzić matki, zwłaszcza młode? Jak uchronić je od psychicznej traumy? Te trudne pytania i wiele innych pojawia się w kontekście sporu jaki obserwujemy w ostatnich dniach na ulicach naszego kraju. I tu proponuję zaprosić do współpracy właśnie błogosławioną Martę Wiecką. Wszak nie były jej  obce te dramatyczne sytuacje szpitalne, trudne decyzje które musieli podejmować lekarze, personel medyczny czy rodzina ciężko chorego pacjenta. Marta, gdy pracowała jako pielęgniarka w szpitalach dzisiejszej Polski oraz Ukrainy, niejednokrotnie znajdowała się na głównym froncie walki o człowieka, jego życie i zdrowie. Nieraz doradzała i wspierała członków rodziny, którzy w ogromnym stresie oczekiwali na wieści o stanie swoich bliskich, leczonych czy operowanych w szpitalu. Marta wlewała w ich serca i umysły harmonie, spokój. Uczyła ich zaufania Bogu. Dawała nadzieję. Pokazywała pełny sens życia ziemskiego, w perspektywie życia wiecznego, niekończącego się, pełnego radości, gdzie nie ma już choroby, smutku ani umierania. Dzisiaj możemy wzywać Marty Wieckiej i jej orędownictwa właśnie w tych trudnych sytuacjach, gdy nie wiadomo jak postąpić, gdy waży się decyzja czy przyjąć nowe życie ludzkie czy je odrzucić. Dziś, gdy rozgrywają się dramaty szpitalne niejednej rodziny, możemy tych wszystkich cierpiących i walczących o życie lub zdrowie skierować właśnie do bł. Marty Wieckiej. Niech prosze o jej wstawiennictwo, niech poczują jej obecność – tam na szpitalnych korytarzach, przed salą operacyjną czy w sali intensywnej terapii lub w hospicjum. A personel medyczny? Dziś jest tak zmęczony walką z pandemią, wyczerpany wielkim stresem i licznymi niedogodnościami w obliczu trwającej pandemii. Medycy stojący niejednokrotnie wobec dramatycznych decyzji kogo odłączyć od aparatury, a komu dać szansę na przeżycie. Lekarze i pielęgniarki – współuczestniczący w rodzinnych dramatach, gdy ważą się losy ciąży i nienarodzonego dzieciątka – oni wszyscy mogą dziś otrzymać potężne wsparcie od bł. Marty Wieckiej. Oby tylko wezwali jej wstawiennictwa… Do tych wszystkich medycznych środowisk zanieśmy dobrą wiadomość – nie jesteście sami. Na co dzień korytarzami waszych szpitali i przychodni przechadza się nasza błogosławiona z Kociewia – pielęgniarka Marta Wiecka. Każdemu z was chce pomóc, dodać sił, nadziei, ufności w moc Jezusa. Zaprośmy ich też do wspólnej modlitwy przez pośrednictwo Marty. Pokażmy im ogólnopolską stronę internetową, która powstała na okoliczność przygotowań do beatyfikacji:

Czytaj dalej “Chaos i niepokój”

W dramacie epidemii…

Dramat epidemii

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem podjęcia nowej inicjatywy. Jej celem miałoby być przybliżenie poprzez sieć internetową osoby błogosławionej Marty Wieckiej, pochodzącej z Kociewia. Długo z tym zwlekałem, ale wreszcie nadszedł czas. W samym szczycie pandemii, gdy wielu wierzących nie może spotykać się licznie w kościołach i zwiększa swą aktywność on-line, właśnie teraz jest czas by zacząć. W mijającym tygodniu podczas rekolekcji kapłańskich rozpocząłem tę nową inicjatywę – stronę internetową poświęconą naszej patronce. Oddałem tę sprawę w ręce Matki Bożej. Podczas rekolekcji zostało też udzielone przez ojca rekolekcjonistę błogosławieństwo dla twórców i czytelników tej strony. Tak więc – zaczynamy!

Czytaj dalej “W dramacie epidemii…”